Oto rasowy pudel-band. Z olbrzymią tradycją i nawiązaniami do glam-rocka i metalu, wiecznymi kłopotami z doborem odpowiednich gitarzystów i strasznie nierównymi albumami. Poison był moim pierwszym rockowym zespołem, dostałem bowiem kiedyś kasetę Flesh & Blood i zakochałem się w tytułowym utworze.
»»
Magazyn Rolling Stone nazwał ich Beatlesami hip-hopu a obecnie uważa się RUN-D.M.C. za pionierów nowej szkoły rapu i hip-hopu. Formację, która wyciągnęła te gatunki na ulice wielkich miast. Czarne kapelusze i nieodłączne białe niezasznurowane sneakersy Adidasa były ich znakiem rozpoznawczym. Pierwszy raz, ich teledysk obejrzałem w programie Jarmark w 1988 roku, to był Run’s House.
»»
Ot, kolejny duet produkujący muzykę house/techno/pop na początku lat ‘90. Tak to pozornie wygląda, a co się kryje na tej płycie? Niewątpliwie, swój sukces formacja zawdzięcza dwóm hitowym singlom – Can You Feel The Passion i Naked In The Rain. Niemniej jednak, ocenianie dorobku Durgi McBroom na podstawie tylko tego wydawnictwa, nie ma większego sensu.
»»
Tak się złożyło, że opisywane zespoły i projekty, mogę podzielić na zasadniczo dwie grupy. Takie, które jeszcze istnieją i takie, które zawiesiły działalność. Gravity Kills należą do tej drugiej grupy i są przykładem całkiem fajnie zgranej kapeli, która została bezczelnie udupiona przez swoją wytwórnię. Zanim jednak do tego doszło, chłopakom z Gravity Kills udało się nagrać całkiem znośne i przyswajalne, trzy albumy.
»»
Prawdę mówiąc, zastanawiałem się czy wspominać o tak znanej formacji. Miałem nadzieję na pojednawcze gesty pomiędzy rodzinami Gilmourów i Watersów, wspólny występ w niemal klasycznym składzie. Śmierć Richarda Wright’a być może nie skreśliła szans na wspólny koncert Nicka, Davida i Rogera … nie będzie to już jednak Pink Floyd.
»»
Trent Reznor to Nine Inch Nails. Albo raczej, Nine Inch Nails to Trent. Oprócz bycia innowacyjnym, twórczym muzykiem, jest również natchnionym autorem tekstów, artystą multimedialnym i wizjonerem. Nie boi się głośno nawoływać do kradzieży własnej muzyki, rozdaje ją w sieci za darmo. Jeśli kiedykolwiek, miałbym na bezludną wyspę zabrać jeden, wybrany album, z pewnością byłoby na nim logo NIN.
»»