W 1998 roku, w pożyczonym Playstation pojawił się czarny krążek z arcyciekawą grą -- N20. Pomysł tej strzelaniny, zaczerpnięto z automatowego Tempesta, wzbogacając o kilka własnych rozwiązań i nowoczesną oprawę graficzną. Największym jednak plusem N2O była muzyka, towarzysząca już od samego początku rozgrywki. W ten oto sposób, zetknąłem się z Crystal Method.
Formacja Scotta Kirklanda i Kena Jordana, należała w połowie lat 90 do pionierów big beat’u, podobnie jak The Prodigy, Chemicals Brothers, Fluke czy Boom Boom Satellites. Historia ich wspólnego muzykowania, sięga roku 1993, od tamtego czasu wypuścili 4 studyjne albumy (piąty pojawi się w 2009 roku), z czego jeden jest kompilacją remiksów i wariacji na temat innych utworów i został opracowany specjalnie dla biegaczy, we współpracy z firmą Nike.
Moim faworytem, nieustannie jest pierwszy album -- „Vegas”. Rewelacyjnie zaaranżowany i tworzący zamknięta opowieść, z przepięknym Comin’ Back, hipnotycznym Keep Hope Alive i oczywiście Trip Like I Do, które doczekało się przeróbki z udziałem Richarda Patricka z zespołu Filter, na potrzeby ścieżki dźwiękowej do filmu Spawn.
Drugi album -- „Tweakened”, był jednocześnie kontynuacją „Vegas” jak i zapowiedzią małej rewolucji, która miała nadejść w przyszłości. Komercyjnie okazał się sukcesem, głównie ze względu na utwór „Name Of The Game” z gitarowym popisem Toma Morello, a jego premiera w 2001 roku była przysłowiową wisienką na torcie popularności, jaką Crystal Method osiągnęli -- mając już na koncie udział w kilkadziesięciu ścieżkach dźwiękowych do filmów, gier i reklam.
„Legion of Boom” pojawił się na horyzoncie w 2005 roku i jako pierwszy album w historii nagród Grammy, został nominowany w kategorii „Best Electronic Music/Dance Album”. Niestety, nagroda przypadła w udziale, święcącemu wtedy olbrzymi sukces Basement Jaxx i jego „Kish Kash”. Wspomniałem wcześniej o małej rewolucji, dotyczy ona przede wszystkim brzmienia i klimatu utworów. Mniej analogowych sampli i skreczy, więcej elektroniki, przetworzonych loopów, efektów, gitar i gości specjalnych jak Milla Jovovich czy Wes Borland z Limp Bizkit, który nagrał partie gitarowe, między innymi do utworu „Born Too Slow”.
„Legion Of Boom” jest też o wiele spokojniejszy rytmicznie, przypomina raczej majestatycznie płynącą łódź żaglową niż wyścigową, motorową. Być może, przez tą jego inność, podoba mi się bardziej od „Tweakened”, które kalkuje pomysły z „Vegas”.
Oficjalny kanał na YouTube: http://www.youtube.com/TheCrystalMethod.
Oficjalna strona Crystal Method: http://www.thecrystalmethod.com