Co to jest właściwie za strona?
Zupełnie prywatna, nie związana z żadnym konkretnym celem zarobkowym, bez reklam, bez zbędnych śmieci… prawie ;)
Serwis podzielony jest na kilka części, w których co jakiś czas będzie pojawiać się nowy wpis. W dziale “przesłuchane” opisuję to, co na co dzień gości w moim odtwarzaczu CD lub iPodzie. To co opisuję, to wyłącznie moje osobiste odczucia i skupiam się jedynie na tych wykonawcach, którzy z jakiegoś powodu mogą liczyć na grosiki z mojego chudego portfela. O czym traktuje sekcja “muzykografia“, można się domyśleć.
Chwilowo, strona uruchomiona jest testowo. Dlatego nie działają komentarze i serwisowi daleko do bycia kompletnym. Od czegoś jednak trzeba zacząć, gdy się podjęło męską decyzję.
Kim jestem, czym się zajmuję, co robię?
Zajmuję się szeroko pojętymi multimediami. Moim hobby była i jest muzyka, jej produkcja i realizacja – we własnym amatorskim zakresie i dla własnej, chorej przyjemności. Oprócz zabawy w słuchanie i generowanie dziwnych dźwięków, jestem ohydnie zakochany w komiksach i mam nostalgiczny pociąg do wszystkiego co wiąże się z latami osiemdziesiątymi (szczególnie muzyką i filmami). Więcej na stronie “rezist.info“.
Co nowego w wersji 3.2?
Więcej doświadczeń. Nowa, cenna wiedza. Stan ciała… lotny ;)
Co, jak, po co, dlaczego?
Podobno każdy szewc chodzi bez butów. Przez ostatnie 10 lat (przeleciało szybko) kilka razy się do tego szykowałem, mało skutecznie. Wygospodarowałem w końcu odrobinę czasu, by pewne rzeczy doprowadzić do końca. I oto jest, uruchomiona na siłę, po cichu, bez wielkiego szumu i kampanii reklamowych.
Czy to jest blog?
I tak, i nie. Formuła skupia się na generowaniu treści, na konkretne tematy – jakie uznam za interesujące. Nie będę tutaj prowadził klasycznego dziennika lub pamiętnika, codzienne wpisy byłyby zbyt podobne i zbyt czasochłonne, a ja jednak jestem człowiekiem zajętym.
Czy jestem trollem?
Tak, bez wątpienia. A skoro sam się do tego przyznaję, to zainteresowani potwierdzeniem tego faktu, mogą sobie już uciekać, szukać sensacji gdzie indziej.
Czy pojawią się tu kiedyś reklamy?
Oczywiście. jak tylko serwis osiągnie 5 tysięcy unikalnych użytkowników dziennie, od razu zakładam konto Ad.Sense. W końcu z czegoś trzeba żyć i za coś pić ;)
Gdzie można posłuchać Twojej muzyki?
W niewielu miejscach. Często, najświeższe pomysły czy produkcje są prezentowane zamkniętemu gronu. Również w tym serwisie, będę prezentował skończone, jak i niedokończone kawałki.
Czy za słuchanie Twojej muzyki trzeba płacić?
Nie. Muzyka jest obecnie moim hobby i nie wiąże z nią komercyjnej przyszłości. Co nie oznacza, że tak będzie zawsze. W chwili obecnej udostępniane utwory i ich fragmenty, są objęte licencją Creative Commons. Skrócona wersja licencji na jakiej zasadach publikowane są moje utwory znajduje się pod tym adresem, natomiast pełną treść licencji można znaleźć tutaj.
Czy robisz muzykę na zamówienie?
Obecnie nie, brak czasu skutecznie uniemożliwia mi tego typu zabawę.
Skąd rezist.com?
Na pewne pytania nie ma odpowiedzi, chociaż… Ok, ujawnię się. Robotic Electronic Zombie Intended for Scientific Troubleshooting ;)
Twoja ulubiona muzyka to…
Słucham takiej, która mi się spodoba. Pole fascynacji rozciąga się od oldskoolowego house/breakbeat/big beat/rave poprzez industrial/goth aż po hard/rock/metal czy triphop/abstract/ambient. Muzyka, której słucham… to ta, którą opisuje w “przesłuchane“.