CD CoverPodczas jednej, z sesji w ulubionym komisie z płytami, zwróciła moją uwagę charakterystyczna okładka z dziwnymi bohomazami. Poprosiłem o możliwość przesłuchania płyty i już po pierwszych taktach tytułowego utworu wiedziałem, że odkryłem kolejny ulubiony zespół, grający dynamicznego rocka. Bo Stabbing Westward można zarzucać wiele, ale na pewno nie braku energii w muzyce, jaką nagrywali.

To niestety kolejna formacja, która obecnie już nie istnieje, a której członkowie rozeszli się po muzycznej scenie, poświęcając swój czas innym projektom. Na szczęście, Stabbing Westward pozostawili po sobie udane albumy, które podobnie jak w przypadku Gravity Kills, charakteryzuje całkowicie własny, wypracowany styl. Surowe, rockowe granie wzbogacone zostało przez syntezatorowe wstawki oraz zdublowane rytmy perkusyjne, odtwarzane z samplerów.

‘m such an asshole
I’m such a stain
I just keep fucking up again and again
I Don’t believe

Kapela powstała w połowie lat 80, w USA i do końca dekady okupowała sceny niedużych klubów. Warto wspomnieć, iż pierwszym perkusistą zespołu był niejaki Chris Vrenna, który w 92 roku zajął się już pełnowymiarową współpracą z Trentem Reznorem przy Nine Inch Nails. Z udziałem Vrenny powstało demo, dzięki któremu muzycy mogli rozpocząć poszukiwanie wydawcy. Tak trafili do Wax Trax, pod egidą TVT.

Pierwszy album, o tytule “Ungod” nie odniósł oszałamiającego sukcesu i zanosiło się na przepiękną katastrofę. Wyjść na prostą pomógł pewien uzdolniony multiinstrumentalista – Andy Kubiszewski.

“The Wither, Blister, Burn & Peel” był o wiele bardziej przemyślanym i ułożonym albumem. Było w nim czuć rękę i myszkę Kubiszewskiego, który oprócz gry na perkusji zajmował się produkcją, nagrywaniem materiału, partiami klawiszowymi i gitarowymi oraz śpiewaniem. Płyta szybko osiągnęła status złotej i miała zapewnioną solidna promocję w stacji MTV.

Warto wspomnieć o tym, że Kubiszewski był jednym z członków legendarnego Exotic Birds, synth-popowego zespołu, w którym na Emulatorze, przepięknie grał niejaki Trent Reznor. Andy znany jest również jako remikser i producent, często wspomagający w studio inne gwiazdy, chociażby rosyjskie T.A.T.U.

W 1998 roku, Stabbing Westward wydali kolejną płytę, doszło też do przetasowań personalnych. Album “The Darkest Days” jest wg mnie najbardziej dojrzałym materiałem zespołu. Wyniki sprzedaży nie potwierdzały jednak mojego obecnego entuzjazmu i pomimo sukcesu niektórych piosenek, Darkest Days pozostał numerem drugim.

Tuż przed nagraniem czwartej płyty, Columbia Records zerwała obowiązujący kontrakt. Zespół podpisał nową umowę z Koch Records i już pod nową banderą wydał w 2001 roku, album zatytułowany po prostu Stabbing Westward. Historia się powtórzyła, rewolucji nie było, przełom nie nastąpił. Członkowie zespołu byli już sobą znudzeni i w 2002 roku ogłosili zamknięcie działalności w dotychczasowej formie. Z jednej strony szkoda, z drugiej… doceniam tych, którzy wiedzą kiedy należy powiedzieć “Stop”.