<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>DSM-IV-TR &#187; Oldskool</title>
	<atom:link href="http://rezist.com/tag/oldskool/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://rezist.com</link>
	<description>rezist.com v3.2</description>
	<lastBuildDate>Sun, 18 Mar 2012 10:57:27 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=</generator>
		<item>
		<title>Rabbit In The Moon</title>
		<link>http://rezist.com/rabbit-in-the-moon</link>
		<comments>http://rezist.com/rabbit-in-the-moon#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Apr 2009 22:18:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[przesłuchane]]></category>
		<category><![CDATA[Oldskool]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rezist.com/?p=13</guid>
		<description><![CDATA[Szukając na YouTube ciekawych singli i wykonawców klubowej muzyki z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych zeszłego stulecia, natknąłem się na rewelacyjny Out Of Body Experience. Dla tego utworu (i jegow ariacji) mógłbym kupić  adapter na winylowe krążki. OBE po prostu wciąga i niesamowicie uzależnia, czego zasługą jest z pewnością wysamplowany z utworu Precious Things, głos [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img style="float: left; margin-right: 10px;" title="Rabbit In The Moon" src="/wp-content/media/covers/rabbit.png" alt="Logo" width="150" height="150" /><strong>Szukając na YouTube ciekawych singli i wykonawców klubowej muzyki z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych zeszłego stulecia, natknąłem się na rewelacyjny </strong><strong>Out Of Body Experience. Dla tego utworu (i jegow ariacji) mógłbym kupić  adapter na winylowe krążki. OBE po prostu wciąga i niesamowicie uzależnia, czego zasługą jest z pewnością wysamplowany z utworu Precious Things, głos Tori Amos. No i to pianino&#8230;</strong><br />
<span id="more-13"></span><br />
Wydany w wersji winylowej (jako jedna z wariacji na EPce pod tytułem Phases Of An Out Of Body Experience), doczekał się podrasowenej, według mnie gorszej, reedycji na autorskim albumie Decade. Moda na poprawianie i pozorne ulepszanie dobrze brzmiących numerów, zaczyna mnie przerażać -- czemu dałem już upust we wpisie na temat <a title="Utah... U-U-U-Utah Saints..." href="/przesluchane/utah-saints">Utah Saints</a>.</p>
<p>Króliki mają to do siebie, że pomimo bogatego dorobku (znani są głównie z remiksów i przeróbek cudzej twórczości) nie mieli okazji zaprezentować własnego -- mniej lub bardziej autorskiego materiału, a na pewno nie był on znany szerokiej publiczności. Tę sytuacje zmienił w 2007 roku Decade. Zaprezentowane na nim aranżacje, niestety nie robią wielkiego wrażenia, w porównaniu z tym, co usłyszeć można na składankach lub singlach z przeróbkami utworów takich artystów jak Tori Amos, Sarah McLachlan lub Depeche Mode. Kolejny dowód na to, że artyści klubowi powinni sie skupić na tym, co robią najlepiej.</p>
<p>David Christopher i Steve &#8222;Bunny&#8221; McClure znają się na swojej robocie, relacje z ich występów zazwyczaj chwalą rewelacyjne live-acty tego duetu, który nie boi sie wykorzystywać najnowszych technologii, dając niezapomniane show. O predyspozycjach RITM można się samemu przekonać, przeglądając zasoby YouTube. A ja polecam przede wszystkim OBE, najlepiej w wersji kilku częściowego tryptyku, na winylowej płycie.</p>
<p>Decade jest w Polsce zasadniczo niedostępny. Pojedyncze egzemplarze przemknęły kiedyś przez Allegro, być może funkcjonują w drugim obiegu. Trochę lepiej sytuacja wygląda na eBay, jednakże specyficzny klimat albumu i zaprezentowanych utworów sprawia, że jest to tylko propozycja dla kolekcjonerów.</p>
<p>RITM na Myspace: <a title="Rabbit In The Moon na MySpace" href="http://www.myspace.com/rabbitinthemoon" target="_blank">http://www.myspace.com/rabbitinthemoon</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rezist.com/rabbit-in-the-moon/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>The KLF</title>
		<link>http://rezist.com/the-klf</link>
		<comments>http://rezist.com/the-klf#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Apr 2009 22:14:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[przesłuchane]]></category>
		<category><![CDATA[Cauty]]></category>
		<category><![CDATA[Drummond]]></category>
		<category><![CDATA[House]]></category>
		<category><![CDATA[Oldskool]]></category>
		<category><![CDATA[The KLF]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rezist.com/?p=19</guid>
		<description><![CDATA[Wpadłem. Totalnie, po uszy. I po raz pierwszy nie wiem co tak naprawdę napisać i jak ew. zachęcić do sięgnięcia po dokonania tego&#8230; projektu, duetu, przedsięwzięcia? Poniekąd dlatego, że panowie Jimmy Cauty i Bill Drummond są dla mnie Einsteinami elektronicznego rock n&#8217; rolla, muzyki dance i wszystkiego co najlepsze w brzmieniach ostatnich 20 lat drugiego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img style="float: left; margin-right: 10px;" title="The KLF - White Room" src="/wp-content/media/covers/klf.png" alt="The KLF" width="150" height="150" /><strong>Wpadłem. Totalnie, po uszy. I po raz pierwszy nie wiem co tak naprawdę napisać i jak ew. zachęcić do sięgnięcia po dokonania tego&#8230; projektu, duetu, przedsięwzięcia? Poniekąd dlatego, że panowie </strong><strong>Jimmy Cauty i</strong><strong> Bill Drummond są dla mnie Einsteinami elektronicznego rock n&#8217; rolla, muzyki dance i wszystkiego co najlepsze w brzmieniach ostatnich 20 lat drugiego tysiąclecia.</strong><br />
<span id="more-19"></span><br />
<strong> The KLF</strong> w pewnych kręgach jest projektem, który obrósł tak potężnym kultem wyznawców, fanów i wielbicieli -- że nie sposób jest przejśc obojętnie koło tego zjawiska. Dodatkowo, wydaje się, że z każdym kolejnym rokiem ma coraz większą liczbę wiernych -- co jest dość kuriozalne, biorąc pod uwagę że od momentu gdy Jim i Bill stworzyli dynamiczny duet producencki, minęło już 20 lat.</p>
<p>Można uznać, że podstawą ich działalności była muzyka elektroniczna. House w połączeniu z energetycznymi beatami techno, charakterystycznymi riffami gitar i syntezatorów, nostalgicznymi brzmieniami gitary hawajskiej, arpeggiami linii basowych oraz przestrzennych padów.  Do tego dorzućmy jeszcze utalentowanych muzyków sesyjnych, rapperów, wokalistów prezentujących różne style, połączonych razem przez utalentowany duet.</p>
<p>Jim i Bill nie byli jednak zainteresowani wyłącznie muzyką, stawiali w swojej działalności na szokowanie, tak zwany performance show i promowanie niezależnej sztuki. Wystarczy przypomnieć, że cały nakład jednego z ich albumów poszedł na przemiał z powodu wykorzystania (bez licencji) sampli legendarnej Abby czy  wystawienie w Londyńskiej Galerii Tate  obrazu/instalacji, składającej się z przybitych do oprawionej w ramy deski, 40 tysięcy funtów. Pieniądze te, zostały następnie spalone na popiół z którego wykonana miała być cegłówka pod budowę własnej świątyni.</p>
<p>Należy również wspomnieć o niezapomnianym występie na Brit Awards 1992, podczas którego Bill Drummond wykonał dość zywiołowo, wraz z trash-metalowym zespołem Extreme Noise Terror, jeden z hitów KLF -- 3 A.M. Eternal, przy okazji ostrzeliwując ślepymi nabojami, całą angielską śmietankę biznesu muzycznego, z Kałasznikowa.</p>
<p><p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=I_WJmllicQU">http://www.youtube.com/watch?v=I_WJmllicQU</a></p></p>
<p>O <strong>The KLF</strong> w dzisiejszych czasach można dowiedzieć się prawie wszystkiego z setek stron internetowych im poświęconych. Za promocję duetu w sieci odpowiada także ich własny kanał na YouTube, z którego pochodzą zamieszczone teledyski, najważniejsze i najbardziej przebojowe dokonania grupy.</p>
<p><strong>Kylie Said To Jason</strong><br />
A któż by inny jak nie Jason Donovan i nie Kylie Minogue, prawda? No nie do końca. Zdjęcia użyte w tym teledysku są fragmentami filmu White Room, który obrósł już legendą i dopiero od niedawna jest publicznie dostępny -- wcześniej kopie filmu można było zdobyć w drugim czy trzecim obiegu za wygórowaną opłatą.<br />
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=ThGuWAX1hwI">http://www.youtube.com/watch?v=ThGuWAX1hwI</a></p><br />
<strong><br />
White Room / Chill Out<br />
</strong>Chill Out to rewelacyjny ambientowy album, który został przez najważniejsze media muzyczne okrzyknięty ponadczasowym. Znajdująca się na nim muzyka posłużyła częściowo jako tło dźwiękowe do wspomnianego White Room. Warto też wspomnieć, że przy jego powstaniu brał udział niejaki Alex Patersson, czyli jeden ze współzałożycieli The Orb. Drugim był Jim Cauty. Po sukcesie komercyjnym <strong>The KLF</strong>, Alex z Jimem porozumieli się w kwestii przejęcia nazwy, Alex zatrzymał Orba a Jimy nagrany materiał -- wydany później jako ambientowy album Space.<br />
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=tnQjdzVI9Go">http://www.youtube.com/watch?v=tnQjdzVI9Go</a></p><br />
<strong><br />
Timelords -- Doctorin&#8217; The Tardis<br />
</strong>Legendarny już dzisiaj, pierwszy przebój <strong>The KLF</strong> oparty na genialnym motywie z glam-rockowego przeboju &#8222;Rock and Roll&#8221; G. Glittera i silnej fascynacji serialem Doctor Who.<br />
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=hfkGEqu_yPU">http://www.youtube.com/watch?v=hfkGEqu_yPU</a></p><strong></strong></p>
<p><strong>America: What Time is Love </strong><br />
Użyty gitarowy riff pochodzi z numeru Ace Of Spades (Motorhead), wokalnie udziela się legendarny głos Black Sabbath i Deep Purple -- Glenn Hughes,  dla którego udział w  tym teledysku i piosence, był powrotem na muzyczną scenę po kuracji antynarkotykowej. <strong><br />
</strong><p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=frd5YmSjjII">http://www.youtube.com/watch?v=frd5YmSjjII</a></p><strong></strong></p>
<p><strong>Justified &amp; Ancient (Stand by the Jams)<br />
</strong>Przepiękny głos Tammy Wynette, po raz ostatni (tuz przed jej śmiercią) zabrzmiał właśnie w tym utworze. Pierwszą damę muzyki Country, dzielnie supportuje raper Ricardo &#8222;Da Force&#8221; Lyte.<br />
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=1gzkllCIyww">http://www.youtube.com/watch?v=1gzkllCIyww</a></p></p>
<p><strong>Stadium House Trilogy<br />
</strong>Specjalnie zbudowane dekoracje, kilka przebojowych piosenek, sukces dystrybucji &#8222;direct to vhs&#8221;.<br />
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=uaQW7e8DfKY">http://www.youtube.com/watch?v=uaQW7e8DfKY</a></p><br />
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=cCQ-MuHaSUM">http://www.youtube.com/watch?v=cCQ-MuHaSUM</a></p><br />
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=0ak1OERLTwM">http://www.youtube.com/watch?v=0ak1OERLTwM</a></p></p>
<p><strong>JAMS -- It&#8217;s Grim Up North</strong><br />
Rewelacyjny acid-house z niezapomnianą scenografią i sekcją orkiestry.<br />
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=xRLG1kHvRO4">http://www.youtube.com/watch?v=xRLG1kHvRO4</a></p></p>
<p><strong>2K -- Fuck The Millenium<br />
</strong>Powrót na scenę, zainspirowany nadchodzącym końcem świata i śmiercią Diany. Wielbiciele blondasa  rapującego w zespole Scooter, z pewnością skojarzą nie tylko ten tytuł ale wiele innych, zerżniętych z dorobku KLF.<br />
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=_kKDwo3nhDI">http://www.youtube.com/watch?v=_kKDwo3nhDI</a></p></p>
<p>O filmach takich jak White Room, Waiting czy dokumentalny Rites Of Mu nie zamierzam już pisać, nie pozwala mi na to brak czasu ale również ich dostępność. Serdecznie zapraszam do odkrywania innych materiałów na oficjalnym kanale <strong>The KLF</strong>:  <a title="This is what The KLF is about" href="http://pl.youtube.com/user/klfcommunicationsnet" target="_blank">http://youtube.com/klfcommunicationsnet</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rezist.com/the-klf/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Utah Saints</title>
		<link>http://rezist.com/utah-saints</link>
		<comments>http://rezist.com/utah-saints#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Apr 2009 22:12:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[przesłuchane]]></category>
		<category><![CDATA[Oldskool]]></category>
		<category><![CDATA[Techno]]></category>
		<category><![CDATA[The KLF]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rezist.com/?p=17</guid>
		<description><![CDATA[W czasach, gdy wszyscy padają na kolana przed formacjami takimi jak Groove Armada czy Daft Punk, mało kto pamięta o pionierach samplingu z Leeds, w Anglii. Zadebiutowali na dużej scenie w roku 1990 kilkoma singlami, oraz remiksami utworów Annie Lennox, szybko uzyskując rozgłos, zdobywając listy przebojów i stając sie jedną z najważniejszych ikon brytyjskiej sceny [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img style="float: left; margin-right: 10px;" title="Utah Saints" src="/wp-content/media/covers/utahsaints.png" alt="CD Cover" width="150" height="150" /><strong>W czasach, gdy wszyscy padają na kolana przed formacjami takimi jak Groove Armada czy Daft Punk, mało kto pamięta o pionierach samplingu z Leeds, w Anglii. Zadebiutowali na dużej scenie w roku 1990 kilkoma singlami, oraz remiksami utworów Annie Lennox, szybko uzyskując rozgłos, zdobywając listy przebojów i stając sie jedną z najważniejszych ikon brytyjskiej sceny klubowej.</strong><br />
<span id="more-17"></span></p>
<p>Wydana w latach dziewięćdziesiątych płyta &#8222;Utah Saints&#8221;, jest dzisiaj rarytasem dla kolekcjonerów, chociaż bez problemu można znaleźć jej kolejne reedycje w sklepach online. Należy tylko uważać na różnice w track listach pomiędzy wersjami US i europejską.</p>
<p>Bill Drummond z <a title="Mu Mu KLF" href="/The-KLF" target="_blank">The KLF</a> określił kiedyś Świętych z Utah jako&#8230;</p>
<blockquote><p>the first true stadium house band</p></blockquote>
<p>I to nie bez przesady, bowiem panowie <strong>Jez Willis</strong> i <strong>Tim Garbutt</strong> potrafili swoimi występami poderwać tłumy.</p>
<p><strong>Utah Saints</strong>, oprócz produkowania wasnego materiału, podobnie jak <a title="Rabbits In The Moon - O.B.E." href="/rabbit-in-the-moon">Rabbit In The Moon</a> czy <a title="Liam i spółka" href="/the-prodigy">The Prodigy</a>, zajmowali się remiksowaniem i przerabianiem utworów takich artystów jak Osmonds (Crazy Horses) Blondie, Simple Minds czy wspomniana już Lennox.</p>
<p>Jednym z pierwszych przebojów duetu, obok &#8222;What can you do for me&#8221; był &#8222;Something Good&#8221; z wysamplowanym głosem Kate Bush -- prosto z  utworu &#8222;Cloudbusting&#8221;, w którym Kate wystąpiła u boku Donalda Sutherlanda. Teledysk do tego utworu, Utah Saints wkomponowali w videoclip swojego tanecznego utworu.</p>
<p><p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=eUxhNWDlGts">http://www.youtube.com/watch?v=eUxhNWDlGts</a></p></p>
<p>O Utah Saints zrobiło się tak naprawdę głośno, za sprawą ścieżki dźwiękowej do filmu Mortal Kombat, na której znalazł się rewelacyjny remix głównego motywu. Później długo nic, aż do energetycznego Power To The Beats, z płyty Two (2000). Oprócz wspomnianego numeru, pozostały materiał niestety brzmi dość średnio, głównie za sprawą mało odkrywczych aranżacji. Album  na pewno nie okazał się strzałem w dziesiątkę a przed zapomnieniem uratowały się jedynie singlowe Love Song i Funky Music.</p>
<p>W roku 2008, na fali przeróbek starych piosenek, Something Good pojawił się w nowej wersji. Niestety, wokalnie nie udziela się już w nim Kate Bush, a sam utwór po prostu jest nudny. Pomijam fajny, kolorowy teledysk -- z zaskakującym zakończeniem, pewnych rzeczy po prostu nie należy poprawiać na siłę.</p>
<p><p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=oMLCrzy9TEs">http://www.youtube.com/watch?v=oMLCrzy9TEs</a></p></p>
<p><strong>Utah Saints</strong> i ich pierwszy album to klasa sama w sobie. &#8222;What can you do for me&#8221;, &#8222;Soulution&#8221; czy &#8222;I Want You&#8221; to dzisiaj juz zapomniane hity. Warto je odgrzać, byle nie w tak banalny sposób, w jaki przygotowano Something Good 08.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rezist.com/utah-saints/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

