Tak się złożyło, że opisywane zespoły i projekty, mogę podzielić na zasadniczo dwie grupy. Takie, które jeszcze istnieją i takie, które zawiesiły działalność. Gravity Kills należą do tej drugiej grupy i są przykładem całkiem fajnie zgranej kapeli, która została bezczelnie udupiona przez swoją wytwórnię. Zanim jednak do tego doszło, chłopakom z Gravity Kills udało się nagrać całkiem znośne i przyswajalne, trzy albumy.
»»
Prawdę mówiąc, zastanawiałem się czy wspominać o tak znanej formacji. Miałem nadzieję na pojednawcze gesty pomiędzy rodzinami Gilmourów i Watersów, wspólny występ w niemal klasycznym składzie. Śmierć Richarda Wright’a być może nie skreśliła szans na wspólny koncert Nicka, Davida i Rogera … nie będzie to już jednak Pink Floyd.
»»
Trent Reznor to Nine Inch Nails. Albo raczej, Nine Inch Nails to Trent. Oprócz bycia innowacyjnym, twórczym muzykiem, jest również natchnionym autorem tekstów, artystą multimedialnym i wizjonerem. Nie boi się głośno nawoływać do kradzieży własnej muzyki, rozdaje ją w sieci za darmo. Jeśli kiedykolwiek, miałbym na bezludną wyspę zabrać jeden, wybrany album, z pewnością byłoby na nim logo NIN.
»»
Co sprawia mi olbrzymią radośc? Między innymi odkrywanie zapomnianych zespołów, które pozostawiły po sobie rewelacyjny materiał i zniknęły w otchłaniach muzycznego świata. Co może wyjść ze współpracy trzech wybitnie uzdolnionych instrumentalistów, mających muzyczne wykształcenie i szczycących się prawie perfekcyjnym warsztatem, techniką gry i uwielbieniem rocka? »»